Jesienna Sesja Rodzinna nie musi być szara i ponura. Jesienne słońce jest najpiękniejsze, wystarczy kilka promyków, a już dzieje się magia. Połączone z naturalnymi emocjami i czułością gwarantuje cudowną pamiątkę na lata. 

Z Weroniką poznałyśmy się na studiach. Od tamtego czasu trochę się już zmieniło i miałam już okazję zrobić Weronice sesję brzuszkową na której była ze swoim mężem. Kilka miesięcy później poznałam Jaśka. Tak jak poprzednio towarzyszył nam ogrom miłości i radości ale tym razem ze zdwojoną siłą.

Jesienna sesja rodzinna z noworodkiem?

Ależ tak! Ciężko uwierzyć ale zdjęcia były robione początkiem listopada. Ciepły gruby koc, którym Weronika otuliła synka zdecydowanie dał radę. Czasem wystarczy tak nie wiele aby stworzyć piękne kadry.

Za miejsce wybrałyśmy Ciężkowicki Park Krajobrazowy. Było pięknie, zza chmur przebiło się słońce, a mały Jasio przespał prawie całą sesję zresztą nie ma co się dziwić miał tu zaledwie 3 miesiące.